Dzisiaj:68
Wczoraj:71
W tygodniu:304
W miesiącu:1377
Ogólnie:121289

Twoje IP: 54.80.148.252 czwartek, 19, październik 2017 23:31

Kto jest online

Goście: 41 gości online

Czwartek w Tygodniu Misyjnym wspólnota seminaryjna miała okazję oglądać film „Sometimes in april", który opowiada o ludobójstwie w Rwandzie. Pomimo tego, iż trwa on dosyć długo, to jednak wzbudza ogromne emocje u widza, a ponadto skłania do refleksji i co najważniejsze, do modlitwy. Nie można zapominać, że w czwartek – jak w każdy dzień tego tygodnia – otaczamy modlitewną opieką sprawy misji, jak i poszczególnych misjonarzy.

Czytaj więcej...

018 Wieczor swiadectw misyjnychTydzień misyjny jest szczególnym okresem w ciągu roku. Wtedy przychodzi czas na głębszą refleksję nad tym wymiarem Kościoła, ale też czas na podsumowanie osiągnięć i ewentualnych porażek, które wymagają poprawy. Niedziela, która rozpoczynała tydzień misyjny była w tym roku przeżywana w naszej wspólnocie bez udziału misjonarzy pracujących za granicami naszego kraju. Eucharystii przewodniczył O. Stanisław Świątek. W kaplicy głównej pojawiły się relikwie, obraz i dekoracja przedstawiające Marię Teresę Ledóchowską oraz nawiązujące do przeżywanego tygodnia misyjnego. Trzeba bowiem wspomnieć, że owa święta jest patronką Dzieła Misyjnego w Polce. Podczas Eucharystii prosiliśmy ufnie Boga za misje i misjonarzy pracujących obecnie w licznych krajach misyjnych oraz za tych, którzy już odeszli do wieczności. W homilii O. Świątek przybliżył nieco postać i historię zarówno samej Marii Teresy Ledóchowskiej, jak i całej rodziny.

010 Rozaniec z mieszkancami DPSPoniedziałek był dniem niezwykle istotnym, ponieważ nasza wspólnota gościła chorych i ludzi w podeszłym wieku przebywających w domach pomocy społecznej czy innych ośrodkach opieki na terenie Tarnowa. Razem z nimi odmówiliśmy różaniec, co stało się już seminaryjną tradycją. Jest to wydarzenie o tyle istotne, że trud, cierpienie ofiara i radość tych ludzi jest z pewnością miłą wonnością wznoszącą się do Boga.

Wtorek upłynął w atmosferze rozmodlenia i pamięci o misjonarzach, jak zresztą w każdy dzień, ponieważ poszczególne kontynenty i pracujący tam misjonarze są przez naszą wspólnotę wspierani modlitwą przez wszystkie dni tygodnia. Szczególnym punktem było wieczorne nabożeństwo misyjne. Adorowaliśmy Jezusa Eucharystycznego dziękując i prosząc w licznych potrzebach. Całe wydarzenie było ubogacone grą na instrumentach i śpiewem pieśni, głównie o tematyce misyjnej.

002 Animacja misyjna w BloniuŚroda co roku jest dniem poświęconym głównie świadectwu. Prezentowane są wieczorem owoce stażów misyjnych oraz wyjazdów językowych. Tak też było w tym roku. Wieczór świadectw był o tyle bogatszy, że oprócz całej wspólnoty seminaryjnej gościliśmy misjonarzy oraz ks. Krzysztofa Czermaka z Wydziału Misyjnego naszej Kurii Diecezjalnej. Na początku O. Stanisław Wojdak, który prowadzi Ognisko Misyjne i Legion Misyjny przypomniał ideę wyjazdów kleryckich do tak odległych krajów. Następnie alumn Piotr Pławecki z roku III podzielił się swoim świadectwem z pobytu w Kazachstanie, gdzie razem trzema braćmi ze swojego roku poznawali pracę tamtejszych misjonarzy. Mówił o tym, jak bardzo ludzie garną się do Boga, pomimo tego, że kraj jest w znacznej większości muzułmański. Ponadto wspominał, jak wiele jest pracy, jak rozwija się katolicyzm oraz jak bardzo mogli umocnić swoją wiarę przez świadectwo mieszkańców Kazachstanu. Po tym przemówieniu mogliśmy oglądać kilkuminutowy pokaz zdjęć ze stażu.

Dalej przyszedł czas na Kongo Brazzaville, gdzie w tym roku czterech alumnów z roczników III i V wybrało się razem z O. Wojdakiem. Świadectwem z Czarnego Lądu podzielił się Krzysztof Dyrlik. Mówił o wielkim zaangażowaniu w życie parafialne ludzi świeckich, dużym nacisku na edukację, wielkiej radości. Wspominał, że pobyt z dziećmi był świetną próbą języka, gdyż od nich najłatwiej jest się go uczyć. Stażowicze odwiedzili grób ks. Józefa Piszczka w parafii Oyo i tam modlili się o spokój duszy naszego misjonarza. W świadectwie Krzysztofa nie zabrakło też opowieści o problemach Afrykańczyków, biedzie, ale przy tym o ich wierze i prostocie życia. Na koniec zachęcił on do marzenia w sercu o misjach i czynieniu drobnych kroków na drodze ku wyjazdowi, chociaż na niewielki okres czasu. Po tym świadectwie zaprezentowano film ze stażu.

013 Wieczor swiadectw misyjnychNastępnym punktem programu było przedstawienie sytuacji w Peru, gdzie razem z ks. Tomaszem Kudroniem – byłym wieloletnim prefektem seminaryjnym, spędzili czas czterej alumni – z III i V roku. Świadectwo wygłosił Jarosław Gomułka. Mówił o licznych różnicach pomiędzy naszym Kościołem, a zastanym tam, w Ameryce Południowej, szczególnie jeśli chodzi o liturgię. Wspomniał o wielkiej radości ludzi i ich otwartości na Boga. Zwrócił uwagę na wielkie wyzwanie, które stoi przed Kościołem w Peru – brakuje im powołań, a w seminarium w mieście Huancayo jest tylko 32 alumnów z pięciu różnych diecezji. Jest to palący problem, tak samo jak brak kapłanów i mała liczba misjonarzy. Jarosław mówił też o działających sektach, wierze w zabobony, magicznym podejściu do Boga. Gdy opowiadał o Peruwiańczykach, zwrócił uwagę na to, iż są ubodzy (katolicy), ale niezwykle radośni. Angażują się też mocno w życie Kościoła. Na koniec zachęcił gorąco do wyjazdu na staże misyjne, mówiąc dobitnie, że to jest coś innego niż wycieczki turystyczne. - przede wszystkim doświadczenie Boga w innych wspólnotach na świecie i ubogacenie własnego powołania i umocnienie wiary.

Na końcu słowo okolicznościowe wygłosił ks. Krzysztof Czermak, który zwracał uwagę na wielką potrzebę angażowania się i modlitwy za misje i misjonarzy oraz zachęcał do wyjazdów i trwania w tym dobrym dziele. Na koniec udzielił też wszystkim Bożego błogosławieństwa. Cały wieczór swoją muzyką ubogacał seminaryjny zespół Genezareth, który wykonał kilka piosenek ze swojej ostatniej płyty „Wracaj”.

herb-franciszkaDrodzy Bracia i Siostry!
Dziś jeszcze bardzo dużo ludzi na świecie nie zna Jezusa Chrystusa. Dlatego misja „ad gentes" pozostaje sprawą bardzo pilną. Do uczestniczenia w niej powołani są wszyscy należący do Kościoła, dlatego że Kościół jest ze swej natury misyjny: narodził się „wychodząc" do ludzi. Światowy Dzień Misyjny to uprzywilejowany czas, kiedy wierni różnych kontynentów angażują się przez modlitwę i konkretne czyny solidarności we wspieranie młodych Kościołów na terenach misyjnych. Jest to czas okazywania wdzięczności i radości. Wdzięczności – dlatego, że Duch Święty, posłany przez Ojca, daje mądrość i siłę tym, którzy poddają się Jego działaniu. Radości – dlatego, że Jezus Chrystus, Syn Ojca, posłany do ewangelizacji świata, wspiera i towarzyszy naszym misyjnym wysiłkom. Chciałbym więc zaprezentować biblijny obraz pokazujący radość Jezusa i Jego uczniów jako misjonarzy, który znajdujemy w Ewangelii św. Łukasza (por. 10, 21-23).
1. Ewangelista opowiada, jak to Pan posłał siedemdziesięciu dwóch uczniów, po dwóch, do miast i wsi, aby głosili, że Królestwo Boże jest bliskie i aby przygotowali ludzi na spotkanie z Jezusem. Po wypełnieniu tej misji głoszenia uczniowie powrócili pełni radości: radość jest więc tematem wiodącym tego pierwszego i niezapomnianego doświadczenia misyjnego. Wtedy Boski Mistrz powiedział im: „Nie cieszcie się z tego, że duchy się wam poddają, ale cieszcie się raczej z tego, że wasze imiona zapisane są w niebie. W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i powiedział: Wysławiam Cię, Ojcze (...) Zwracając się na osobności do uczniów, powiedział: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie" (Łk 10, 20-21.23).

Czytaj więcej...