Dzisiaj:41
Wczoraj:101
W tygodniu:358
W miesiącu:1446
Ogólnie:152647

Twoje IP: 54.82.93.116 czwartek, 15, listopad 2018 08:46

Kto jest online

Goście: 3 gości online

kazachstan 3 2018 01Pierwszą relację ze stażu misyjnego zacząłem pisać już w Kazachstanie bowiem już wtedy bardzo chciałem podzielić się z wami przeżyciami i przybliżyć wam bliżej sytuację tamtego Kościoła, zastanawiałem się nad tym, jak można zachęcać młodych ludzi, by na nowo odkryli ważność misji w Kościele.

Staż misyjny zmienia bowiem człowieka, sposób myślenia i działania, otwiera go jeszcze bardziej na potrzeby bliźniego oraz potrzeby wspólnoty, pozwala dorastać duchowo, odkrywając, że Orędzie Jezusa Chrystusa jest głoszone na wszystkich kontynentach i dociera wciąż do nowych osób. To ważne by misje rozwijały się nadal, aby innym ludziom służyli prawdziwi zwiastuni Dobrej Nowiny. Misje pozwalają odkrywać na nowo życie chrześcijańskie, które nieustannie dąży do świętości i uznaje wszystkie okoliczności nawet trudniejsze chwile, jako dar Opatrzności. Społeczność Kościoła w Kazachstanie czeka na kapłanów oraz kleryków i z radością wita każdego, kto przybywa do Kazachstanu. Ludzie są życzliwi, chcą by człowiek wśród nich czuł się jak najlepiej, są otwarci na naukę głoszoną przez misjonarzy. Kościół w Kazachstanie jest młodą wspólnotą, co podkreślają pracujący tam kapłani. Pojawiają się już w kazachskim Kościele nowe powołania zakonne i misyjne. W Atyrau jako pomoc duszpasterska służy we wspólnocie ks. Rusłan, który jest jednym z rodowitych księży-kazachów. Ludzie są głodni wiary, gdyż w czasach komunistycznych władza uniemożliwiła działanie misji i odsyłała kapłanów. Kult był podtrzymywany przez tutejszą ludność, szczególnie przez kobiety, które dbały o przekazywanie wiary swoim dzieciom oraz aktywnie działały na rzecz Kościoła. Dzięki tej podtrzymywanej w rodzinach wierze, po upadku systemów komunistycznych bardzo szybko można było odtworzyć na nowo misję. Wierni przez cały czas podtrzymywali pamięć i utożsamiali się z Kościołem Katolickim. Katolicy w Kazachstanie są przekonani, że powołania w tym kraju są owocem wstawiennictwa bł. ks. Bukowińskiego. Był on pierwszym księdzem, który przybył do Karagandy po II wojnie światowej. Odwiedzał wiernych w domach udzielając im sakramentów. Podjął służbę wśród zesłanych katolików - Polaków i Niemców. Dzięki swojemu zaangażowaniu i niezłomności w swej posłudze został nazwany Apostołem Kazachstanu. W parafii w Kulsarach po każdej Mszy Świętej wierni odmawiają specjalną modlitwę do błogosławionego ks. Bukowińskiego, a po tym, przez pocałowanie, oddają cześć jego relikwiom. Wszyscy modlą się w intencji kanonizacji tego polskiego kapłana, który jest otaczany wielkim szacunkiem w Kościele lokalnym.

Do Kazachstanu wyruszyliśmy we trójkę. Wraz z Pawłem i Dawidem udaliśmy się na parafię w Atyrau. Tam, razem z ks. Marianem i ks. Rusłanem spędziliśmy kilka dni. Poznaliśmy ludzi przychodzących do kościoła. W ciągu dnia odprawiano kilka mszy w różnych językach m.in. rosyjskim, angielskim i włoskim. Byliśmy tam razem także w czasie rozpoczęcia Oazy w Atyrau. Wszyscy, zwłaszcza dzieci, chętnie nawiązywali z nami dialog. Bardzo szybko znaleźliśmy wspólny język przez gry i zabawy zespołowe. Następnie udałem się na parafię ks. Łukasza w Kulsarach. Ksiądz Łukasz dbał o parafię oraz ludzi, którzy przychodzili do kościoła, organizował wiele akcji katolickich m.in. dnia zabaw dla dzieci. Parafianie żywo brali udział w spotkaniach i omawianych kwestiach dotyczących życia parafii. Ksiądz prowadził również katechezy dla dzieci przygotowujących się do Komunii Świętej, tematem katechez była historia Zbawienia - dzieci poznawały dzieje i historię Jezusa Chrystusa. Po pierwszym tygodniu pobytu na parafii zabraliśmy się za drobne porządki na plebanii m.in. za oczyszczenie zbiornika na wodę, a także porządki w kaplicy. Przez cały czas było bardzo gorąco, temperatury były wysokie nawet po zachodzie słońca. Powietrze było bardzo suche, od kilku miesięcy nie padał deszcz, musiałem bardzo szybko przystosować się do nowych warunków klimatycznych, co wcale nie było łatwe. Parafię w Kulsarach odwiedził 21 lipca nuncjusz apostolski Kazachstanu Francis Chullikatt, arcybiskup pochodzący z Indii. Odwiedziny nuncjusza przebiegły pomyślnie, bardzo spodobała się nuncjuszowi organizacja na parafii co jest zasługą księży pracujących w diecezji, zwłaszcza ks. Łukasza. Nuncjusz w czasie Mszy Świętej, której przewodniczył w Kulsarach, podkreślał, że ważna jest rola kobiet oraz dzieci w wspólnocie. To od nich zależy przyszłość Kościoła. Nuncjusz wiele razy podkreślał znaczenie posługi księży oraz zakonników pochodzących z Polski, a szczególnie z diecezji tarnowskiej. W trakcie swojej posługi zauważa, że ich praca owocuje rozwojem Kościoła w Kazachstanie, a przez te owoce, że są oni prawdziwymi świadkami Chrystusa i zwiastunami Dobrej Nowiny.

 

kazachstan 3 2018 23

kazachstan 3 2018 22

kazachstan 3 2018 02

kazachstan 3 2018 21

kazachstan 3 2018 19

kazachstan 3 2018 18

kazachstan 3 2018 17

kazachstan 3 2018 16

kazachstan 3 2018 09