Dzisiaj:26
Wczoraj:149
W tygodniu:26
W miesiącu:2579
Ogólnie:149953

Twoje IP: 54.161.116.225 poniedziałek, 22, październik 2018 05:41

Kto jest online

Goście: 19 gości online

002 Przed stazamikl. Krzysztof Dyrlik (r. IV)

Mam na imię Krzysztof. Zdecydowałem się w przyszłe wakacje wyjechać na staż misyjny do Republiki Konga. Razem ze mną wyjadą : ks. Stanisław Wojdak, Bartłomiej Stukus i Piotr Madej.

Moje przygotowanie odbywa się na dwóch poziomach. Kształtuję w sobie misyjne serce. Pomagają mi w tym: codzienne rozważanie Słowa Bożego, osobista adoracja, pragnienie angażowania się na rzecz wspólnoty Kościoła. Myślę, że misjonarz to człowiek, który odczuwa ciągły niepokój. Moja wiara polega na relacji z Bogiem (Miłością). Chciałbym, aby to co daje mi szczęście było też udziałem tych wszystkich, którzy jeszcze nie wierzą. Przygotowanie to także studium języka. Polega ona na nauce słówek, korepetycjach. Wiem, że przygoda z językiem obcym nie powinna się zakończyć wraz z odbytym stażem misyjnym.

Czytaj więcej...

peru 01W tym roku w stażu misyjnym w Peru uczestniczyli: ks. prefekt Tomasz Kudroń, a także klerycy: Jarosław Gomułka (rok V), Adrian Fyda (rok III), Mateusz Kic (rok III) oraz Tomasz Kulig (rok III). We wtorek, 22 lipca 2014 roku, po odprawieniu Mszy Świętej w Wyższym Seminarium Duchownym w Tarnowie, której przewodniczył ks. Antoni Lichoń, misjonarz z wikariatu apostolskiego San Ramón (Peru), o godzinie 23:30 wyruszyliśmy w kierunku lotniska im. Fryderyka Chopina na Okęciu w Warszawie. Stamtąd o 6:40 samolotem udaliśmy się do Paryża na wielkie lotnisko Charles’a de Gaulle’a. Z pewnym opóźnieniem, około 14:30, wylecieliśmy natomiast z Paryża w kierunku Limy. Lot trwał 12,5 godziny. Po drodze mogliśmy obserwować Francję, przez większą część lotu Ocean Atlantycki, a później Amerykę Południową, z imponującym widokiem na Amazonkę. Do Peru dotarliśmy na trzecią w nocy czasu polskiego, zaś peruwiańskiego – 20:00. Między naszym krajem a Peru jest bowiem różnica siedmiogodzinna. Na lotnisku w Limie, z rozłożoną polską flagą, przywitali nas kapłani: ks. Jacek Olszak, misjonarz z diecezji tarnowskiej i ks. Maciej Słyż, misjonarz z diecezji białostockiej. Obaj pracują w Huancayo.

Czytaj więcej...

001 Przed stazamikl. Jarosław Gomułka (r. IV)

Już od początku mojego pobytu w seminarium interesowałem się działalnością misyjną Kościoła. Przynależąc do ogniska misyjnego przez cztery lata z zaciekawieniem wsłuchiwałem się w opowieści tych kleryków i księży, którzy już byli na stażach. W moim sercu rodziło się pragnienie wyjazdu poza diecezję i zakosztowania, jak wygląda Kościół w jego wymiarze powszechnym. Bezpośrednią motywacją do zdecydowania się na wyjazd była dla mnie wypowiedź ks. bpa Andrzeja Jeża, który zachęcił nas do wyjazdu na misje – nawet na rok, dwa, aby nabrać szerszych perspektyw patrzenia na Kościół oraz dzielić się wzajemnie wiarą i tej wiary od innych się uczyć.

Przygotowanie do wyjazdu sprowadza się głównie do nauki języka hiszpańskiego, ponieważ jest on językiem urzędowym w Peru. Hiszpańskiego staram się uczyć codziennie, głównie poprzez naukę słówek. Oprócz tego w nauce pomaga nam ks. Leszek Leszkiewicz, poprzez cotygodniowe spotkania. Niekiedy czytam Pismo Święte lub odmawiam Liturgię Godzin w języku hiszpańskim. Poza nauką języka trzeba będzie zaszczepić się przeciw tężcowi i żółtaczce. Natomiast bezpośrednie przygotowania do wyjazdu rozpoczną się dla nas prawdopodobnie dopiero na początku lata.

Czytaj więcej...

002 Przed stazamikl. Łukasz Kalisz (r. II)

W najbliższe wakacje zamierzam udać się na staż misyjny do Kazachstanu. Do wyjazdu na staż misyjny skłoniła mnie chęć poznania sposobu funkcjonowania Kościoła poza granicami naszego kraju, gdzie wyznaniem większościowym jest Islam. Do wybrania tego właśnie kraju skłoniły mnie opowiadania starszych kolegów, którzy odbyli takie wyjazdy i byli bardzo z nich zadowoleni. Głównym elementem przygotowania do wyjazdu na staż misyjny jest nauka języka rosyjskiego, szczególnie modlitw w tym języku. Kolejnym elementem przygotowania, bardzo ważnym jest modlitwa, szczególnie wspólnotowa – w kręgu wyjeżdżających na staże misyjne. Modlimy się o powodzenie naszych wyjazdów i wspólnie się wspieramy w przygotowaniach.

Po powrocie ze stażu misyjnego spodziewam się spojrzeć w zupełnie inny, nowy sposób na funkcjonowanie Kościoła w Polsce. Nabyte doświadczenie, jeśli Pan Bóg pozwoli, pomoże rozbudzać powołania misyjne w ludziach, wśród których przyjdzie mi duszpasterzować.

Czytaj więcej...