Dzisiaj:6
Wczoraj:65
W tygodniu:149
W miesiącu:1171
Ogólnie:138926

Twoje IP: 54.198.77.35 środa, 18, lipiec 2018 00:50

Kto jest online

Goście: 4 gości online

1-7 września 2014

Poniedziałek był ostatnim pełnym dniem oazy. Wieczorem odbyła się pożegnalna kolacja, na której gościliśmy ojców salezjanów, gospodarzy ośrodka don Bosco. Spotkanie zostało urozmaicone pokazem tańca nowoczesnego w wykonaniu uczestników oazy. We wtorek nadzorowaliśmy sprzątanie sal i placu, co było o tyle trudne, że Afrykańczycy nie zauważają poniewierających się śmieci. W południe, po kolejnej, tym razem nieco spokojniejszej, przejażdżce coasterami, wróciliśmy do parafii, a wieczorem, w siedzibie Nuncjatury Apostolskiej w Brazzaville, odbyła się uroczysta kolacja z udziałem wszystkich przebywających tutaj Polaków, wśród nich byli: nuncjusz, jego sekretarz, ks. Bogdan, sześć sióstr zakonnych i nasza grupa stażowiczów.

Od środy podjęliśmy się prac remontowych na plebanii w Brazzaville. Jak dotąd odnowiliśmy jedną z sal katechetycznych oraz biuro ks. Proboszcza. Od piątku towarzyszy nam także ks. Marian Pazdan, który wrócił z urlopu i niebawem uda się do swojej misji. Natomiast w niedzielę uczestniczyliśmy we Mszy Świętej dla dzieci i młodzieży z grupy Yambote. Była to okazja do ponownego spotkania ze znanymi nam już z oazy ludźmi. Prawie codziennie spotykamy się z afrykańskimi księżmi, którzy celebrują Mszę Świętą i zasiadają do wspólnego stołu. Plebania jest dla nich domem. Jest to dla nas dobra okazja do jeszcze głębszego poznania tutejszego Kościoła i mentalności. Bardzo często możemy słuchać pięknego śpiewu, nie tylko podczas Mszy Świętych, ale i przy okazji prób chóru czy innych celebracji. Warto tu podkreślić, że wiele osób ma bardzo duży talent muzyczny i nie wstydzi się go rozwijać i dzielić się nim z innymi. W perspektywie mamy też podróż w głąb kraju, między innymi do Loulombo i Oyo, gdzie znajdują się groby tarnowskich misjonarzy, ks. Jana Czuby i ks. Józefa Piszczka. Mamy nadzieję, że uda nam się tam dotrzeć.